Mecze
Klub
Drużyna
Dla Kibica
Biznes
Multimedia

Co za tydzień Noteci!

1 godzina temu | 28.03.2026, 23:09
Co za tydzień Noteci!

Biało-niebiescy rozpędzili się na dobre. Na trudnym terenie w Pelplinie, u najlepszej domowej drużyny w lidze KSK Qemetica Noteć pokonała Deckę 79:70. Jest to trzecie zwycięstwo w ciągu tygodnia.

Nasza drużyna rozpoczęła rywalizację w Pelplinie w składzie: Dylan Frye, Luka Mitrović, Szymon Sobiech, Radosław Trubacz i Sebastian Rompa.

Obie drużyny rozpoczęły mecz od nieudanych akcji. Pierwszy punkt w tym spotkaniu po prawie minucie zdobyli gospodarze. Odpowiedź przyszła ze strony Radosława Trubacza, który celnie rzucił z dystansu. Kolejne fragmenty były wyrównane, jednak lekką przewagę mieli gospodarze. Różnica oscylowała wokół dwóch posiadań. Niestety po upływie 4 minut po efektownym wsadzie kontuzji doznał Miłosz Toczek. Uraz wykluczył go z dalszej rywalizacji. Trzymamy kciuki żeby kontuzja nie okazała się poważna. Po powrocie do gry sytuacja nie ulegała zmianie. Cały czas nieco lepiej wyglądał wynik dla Decki. Oba zespoły miewały gorsze momenty w ataku. Naszej drużynie przytrafił się w końcówce 1. kwarty. Po doprowadzeniu do wyniku 15:13 ofensywa Noteci całkowicie się zacięła. Wykorzystali to miejscowi, którzy złapali wiatr w żagle. Efektem tego była seria 10:0, która zakończyła 1. część meczu. Po niej na tablicy świetlnej widniał wynik 25:13.

Pierwsze fragmenty 2. kwarty to także dużo niedokładności w ataku. Nawet rzuty wolne nie były gwarantem punktów. Naszą niemoc przełamał akcją 2+1 Filip Stryjewski. Gospodarze nie zamierzali łatwo oddawać prowadzenia i po 2 minutach bez zdobyczy punktowej przeprowadzili skuteczną akcję. Następnie kibice w Pelplinie byli świadkami kolejnego gorszego okresu ofensywnego z obu stron. Biało-niebiescy starali się odrabiać straty, jednak po trafieniu Luki Mitrovicia musieli chwilę poczekać na kolejną okazję. Mecz został przerwany z powodu awarii zegara odmierzającego czas akcji. Po dłuższej przerwie Decka wróciła do dwucyfrowej przewagi. Z biegiem czasu jeszcze bardziej rozkręcał się duet Trubacz-Harris. Panowie byli odpowiedzialni za 10 punktów z rzędu. Przy okazji Pelplinianie całkowicie zgubili swój rytm w ofensywie. Dzięki temu Noteć krok po kroku wracała do meczu. Ostatecznym dowodem na to, że biało-niebiescy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa była „trójka” Dylana Frye’a, która dała prowadzenie 33:32. Ostatnie słowo należało, jednak do Decki. Dwa, celne rzuty wolne dały wynik 34:33 po 1. połowie.

To nie był mecz dla fanów gry ofensywnej. Obie drużyny słabo radziły sobie zza łuku, ale także nie były skuteczne z linii rzutów wolnych. Mimo tego spotkanie trzymało w napięciu. Już w pierwszej akcji skuteczność prób z dystansu poprawił Alan Czujkowski. Po jego trafieniu ponownie przewodziła Noteć. W kolejnych minutach wynik oscylował wokół remisu. Miejscowi nie odpuszczali. Wraz z upływem czasu szala zaczęła przechylać się na korzyść podopiecznych trenera Krzysztofa Szubargi. Po trafieniu za 3 Darrella Harrisa było 46:40. Ponownie gospodarze rzucili się do odrabiania strat i ta sztuka udała im się na 4 minuty przed końcem kwarty. Dwoił się i troił Jayden Coke-Domingue i za jego sprawą Decka odzyskała prowadzenie. Nie na długo, bowiem szybko wsadem odpowiedział Szymon Sobiech. Tym razem końcówka kwarty należała do Inowrocławian. Dzięki serii 6:0 na tablicy świetlnej widniał wynik 57:52.

Przed ostatnimi 10 minutami w lepszej sytuacji była Noteć. Jeszcze poprawił ją Piotr Lis, który trafił zza łuku. Niestety chwilę później piąty faul zanotował Sebastian Rompa i zakończył swój udział w meczu. Po upływie nieco ponad 2 minut Piotr Lis ponownie spróbował swoich sił z dystansu i była to dobra decyzja. Piłka wpadła do kosza, a nasz zawodnik był faulowany, więc zaliczył akcję 3+1. W kolejnym posiadaniu także trafił Radosław Trubacz i na 7 i pół minuty przed końcem nasz zespół prowadził 68:56. Po tej serii trener gospodarzy poprosił o przerwę na żądanie. Po niej Decka wyszła z nastawieniem jak najszybszego odrabiania strat. Agresywna, twarda obrona sprawiała wiele problemów naszym zawodnikom, co w efekcie pozwoliło rywalom niwelować straty. Zaliczyli serię 8:0 i różnica pomiędzy obiema ekipami wynosiła już tylko 4 „oczka”. Trwającą ponad 3 minuty niemoc przełamał dobrze dysponowany tego dnia Radosław Trubacz. Potwierdził to kolejną, ważną „trójką”, która ponownie wyprowadziła Noteć na dwucyfrowe prowadzanie. Biało-niebiescy byli coraz bliżej sprawienia niespodzianki. Przypieczętowały ją kolejne trafienia Dylana Frye’a czy Darrella Harrisa. Dzięki nim na minutę i 47 sekund przed końcem było 79:66. Czas upływał, a gospodarze mieli problem żeby zagrozić naszej drużynie. Dzięki temu stało się pewne, że Inowrocławianie wywiozą z Pelplina zwycięstwo. Końcowy wynik to 79:70. Kolejne double double zaliczył Darrell Harris – 14 punktów i 15 zbiórek.

Punktacja:
Decka:
Coke-Domingue 21, Kuźkow 10, Siewruk 8, Durski 6, Gurtatowski 5, Konopatzki 5, Szczepański 4, Nagel 4, Ratajczak 3, Toczek 2, Rudziński 2

KSK Qemetica Noteć: Trubacz 17, Harris 14, Sobiech 13, Lis 9, Mitrović 8, Frye 7, Stryjewski 6, Czujkowski 5, Rompa 0, Grzesiak 0, Ciesielski 0, Styczeń 0

Red. Tomasz Mierzwa

Udostępnij
 
11756896