Po serii trzech zwycięstw z rzędu przyszły trzy porażki. Sytuacja w tabeli nadal jest niepewna. O obecnej dyspozycji zespołu, swoich odczuciach związanych z tym sezonem czy o rywalizacji z rodzeństwem opowiedział Piotr Lis.
Po trzech wygranych z rzędu wydawało się, że będzie można odetchnąć. Niestety sytuacja w tabeli nadal nie jest pewna. Jakie są Twoje przewidywania na koniec sezonu?
Niestety ostatni czas nie był dla nas najlepszy. Zdajemy sobie sprawę z tego jak wygląda sytuacja i ciężko pracujemy aby w przyszłych meczach odnieść zwycięstwo, mocno wierzę że kolejne spotkania skończą się dla nas dużo lepiej.
Po efektownym zwycięstwie nad Twoim byłym zespołem przyszły kolejne porażki. Co Twoim zdaniem spowodowało, że mecze przeciwko Sokołowi i Polonii, które były „na styku”, ostatecznie skończyły się przegranymi?
Moim zdaniem w meczu z Sokołem Łańcut źle weszliśmy w mecz, co prawda potem były momenty gdzie wracaliśmy do tego spotkania ale od początku kluczowi zawodnicy dobrze weszli w mecz i ciężko potem było ich kontrolować. W meczu z Polonią natomiast popełniliśmy wiele błędów, szczególnie w podejmowaniu decyzji. Każdy chciał dołożyć coś od siebie i nie do końca to wychodziło. Nie potrafiliśmy wykreować dla siebie dobrych pozycji co skutkowało gorszym procentem gry w ataku.
Przed Wami ważna, domowa rywalizacja. Jakie nastroje panują w zespole przed kolejnym meczem?
Zdajemy sobie sprawę w jakiej sytuacji jesteśmy, wszyscy chcemy trochę odetchnąć. Każdy ma z tyłu głowy ostatnie spotkania natomiast, skupiamy się i staramy pozytywnie podchodzić do kolejnego spotkania. Ciężko trenujemy i wiemy ze to pomoże w kolejnych spotkaniach!
Runda zasadnicza zbliża się do końca. Jak z perspektywy kilku miesięcy oceniasz decyzję o dołączeniu do Noteci?
Tak jak wspomniałem na pewno nie jesteśmy zadowoleni z miejsca w tabeli ale taki jest sport. Mimo tego widzę, że klub, sponsorzy, kibice i wszyscy wokół starają się nas zawodników wspierać. Organizacja klubu stoi na wysokim poziomie, co bardzo cieszy. Jestem zadowolony ,że dołączyłem do Noteci, to klub dla którego chce się grać. Pełna hala to również duży atut, dla tylu kibiców zawsze się gra dużo lepiej.
Dotychczas rozegrałeś 27 meczów, w których średnio zdobywasz 8,6 punktu. Jak oceniasz swoją grę?
Początek sezonu był dla mnie ciężki, natomiast starałem się pracować nad swoimi umiejętnościami indywidualnie, aby być gotowym na każde spotkanie. Drugą część sezonu na pewno bardziej mnie satysfakcjonuje, czuję większą pewność siebie podczas gry i wiem że to co robimy na treningach przynosi efekty. Do końca sezonu zostało 5 meczów i chciałbym wygrać jak najwięcej z nich i dopiero później będę mógł ocenić siebie jak i cały sezon.
Niedawno miałeś okazję grać przeciwko swojemu bratu. Jak to jest rywalizować z rodzeństwem na takim poziomie?
Bardzo ciężko! Głównie z powodu, że każdy z nas chce wygrywać i zrobić wszystko aby pomóc swojej drużynie. Kibicuje Mojemu bratu i życzę mu jak najlepiej w każdym spotkaniu. Podczas tej rywalizacji z jednej strony chciałbym aby dobrze zagrał a z drugiej muszę zrobić wszystko aby niestety zagrał słabo, bo tak mogę pomóc swojej drużynie. Mamy świetne relacje i wiemy że taki jest sport i nie zawsze da się wszystko pogodzić.
Po 3 latach gry w Starogardzie Gdańskim jesteś zapewne przyzwyczajony do gry przy głośnym dopingu. Jak jednak ocenisz atmosferę w inowrocławskiej hali?
Atmosfera w hali jest świetna, kibice mocno angażują się w doping. Mimo ciężkiego sezonu możemy na nich liczyć, za co dziękujemy. Nie da się ukryć że doping w Inowrocławiu jest jednym z lepszych w lidze, a pełna hala na prawie każdym meczu tylko to potwierdza!
Red. Tomasz Mierzwa