W ważnym meczu górą Kotwica Kołobrzeg. Kołobrzeżanie wygrali z KSK Qemeticą Noteć Inowrocław 77:68. Przez większość spotkania prowadzili gospodarze, osiągnęli nawet 23 punkty przewagi. W końcowych fragmentach biało-niebiescy zniwelowali część strat.
Mecz w Kołobrzegu rozpoczęliśmy w składzie: Dylan Frye, Cam Hamilton, Radosław Trubacz, Alan Czujkowski i Sebastian Rompa.
Biało-niebiescy bardzo szybko otworzyli swoje konto punktowe w sobotnim spotkaniu. Już po 4 sekundach do kosza trafił Sebastian Rompa. W kolejnych akcjach oba zespoły szukały odpowiedniego rytmu w ofensywie. Nie były to fragmenty, które obfitowały w udane posiadania w ataku. Mecz wyglądał na początku tak jak można było się spodziewać, czyli był bardzo wyrównany. Po 4 minutach gry gospodarze po raz pierwszy wyszli na prowadzenie. Po celnym rzucie Wojciecha Siembigi na tablicy świetlnej widniał wynik 7:6. Półtora minuty później tym samym odpowiedział Radosław Trubacz. Zarówno Kotwica jak i Noteć miały swoje problemy w ataku stąd wynik nie należał do najwyższych. Inowrocławianie zaliczyli serię 2 i pół minuty bez punktu. Przełamał ją Piotr Lis i dzięki temu nasz zespół prowadził 12:11. W końcówce kwarty gospodarze chcieli przechylić wynik na swoją korzyść, jednak w ostatniej akcji celnie zza łuku rzucił Damian Ciesielski. Po 1. kwarcie było 16:16.
Początek kolejnej części meczu był podobny do pierwszej. Wynik oscylował wokół remisu, pojawiały się też straty. Żadna z drużyn nie mogła wypracować różnicy większej niż jedno posiadanie. Sytuacja zmieniła się po dwóch z rzędu udanych akcjach Kotwicy. Wówczas było 28:24. Szybko można było odzyskać prowadzenie dla Noteci, bowiem zza łuku trafił Dylan Frye, a w tej samej akcji faulowany był Sebastian Rompa. Nasz zespół miał już 3 punkty, a jeszcze piłkę z boku, jednak podopieczni trenera Krzysztofa Szubargi popełnili błąd 5 sekund. Od tamtej pory z akcji na akcję Kotwica łapała coraz większą pewność siebie, a Noteć miała coraz większe problemy w ataku. W związku z tym zaczęła zarysowywać się przewaga miejscowych. Na 3 minuty przed końcem kwarty było 36:30. To był okres, w którym kołobrzeżanie przechylali szalę na swoją korzyść i punktować słabości Noteci. Biało-niebiescy nie potrafili zdobyć punktu z gry przez prawie 4 i pół minuty. W tym czasie rywale wypracowali 13 „oczek” przewagi. Niemoc w ataku równo z końcową syreną przerwał Dylan Frye. Na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 43:33.
Od negatywnej serii bez punktu niejako posypała się gra inowrocławian. Zła gra trwała także po przerwie. Kolejne akcje kończyły się niepowodzeniami. Biało-niebiescy notowali kolejne straty, a piłka nie znajdowała drogi do kosza po kolejnych próbach. Korzystali na tym rywale. Coraz bardziej budowali swoją przewagę. Po 3 minutach gry w 3. kwarcie było 51:33. Sytuacja stawała się bardzo trudna. Kolejne akcje nie zwiastowały poprawy i zmiany w grze. Dopiero po 4 i pół minutach Noteć zdobyła pierwsze punkty w 3. kwarcie. Obraz gry drastycznie nie uległ zmianie. Kotwica kontrolowała przebieg gry, a inowrocławianie nie mogli zniwelować strat. Taka sytuacja nie zmieniła się do końca kwarty. Po 30 minutach było 61:45 i Kotwica była zdecydowanie bliżej triumfu zarówno jeśli chodziło o czysty wynik, ale także obraz gry.
Już od początku ostatniej kwarty Kotwica powiększała swoje prowadzenie. Kolejne próby biało-niebieskich nie kończyły się powodzeniem i wynik uciekał. Po nieco ponad 3 minutach gospodarze prowadzili 69:47. Trudno było szukać jakiś pozytywów w tej sytuacji i w grze. Ekipa z Kołobrzegu była bardzo blisko kolejnego triumfu w ważnym meczu. Sytuacja nieco zmieniła się w drugiej połowie 4. kwarty. Noteć szybko zaliczyła serię 6:0 i zniwelowała straty do 16 punktów. Gospodarze odpowiedzieli i odparli natarcie naszych zawodników. Miejscowi nieco rozluźnili się w końcówce i popełnili kilka błędów. Noteć jeszcze zdołała zanotować serię 11:0 na sam koniec meczu. Nieco zaburzyło to obraz meczu, w którym lepsza była Kotwica. Ostateczny wynik to 77:68.
Punktacja:
Kotwica Port Morski: Małgorzaciak 20, Dzierżak 19, Nelson 16, Leończyk 7, Siembiga 6, Długosz 4, Janczak 3, Kurpisz 2
KSK Qemetica Noteć: Lis 19, Hamilton 13, Rompa 12, Frye 7, Sobiech 5, Ciesielski 5, Trubacz 3, Harris 2, Czujkowski 2, Grzesiak 0
Red. Tomasz Mierzwa