Bardzo słaba ostatnia kwarta zaważyła na ostatecznym wyniku. W ostatnim meczu sezonu 2025/2026 KSK Qemetica Noteć Inowrocław przegrała z PGE Spójnią Stargard 67:81. Tym samym biało-niebiescy kończą rozgrywki z bilansem 12 zwycięstw i 20 porażek.
Ostatnią rywalizację w tym sezonie Noteć rozpoczęła w składzie: Dylan Frye, Luka Mitrović, Szymon Sobiech, Radosław Trubacz i Sebastian Rompa.
Początek kwarty to pojedynek Spójnia kontra Szymon Sobiech. Nasz kapitan od pierwszej akcji wykazywał się ogromną chęcią gry i był autorem pierwszych 7 punktów. Dodatkowo był 3 razy faulowany oraz zaliczył przechwyt, a to wszystko w zaledwie 2 i pół minuty. Stopniowo do głosu dochodzili Inowrocławianie. Gospodarze mieli problem ze skutecznością. Sprawy nie ułatwiała także nasza obrona i wraz z upływem czasu wynik stawał się coraz lepszy dla biało-niebieskich. Początkowo przepisem na sukces w ataku Noteci była gra blisko kosza. Jedynie „trójka” Dylana Frye’a wyłamała się z tego schematu. Nasi koszykarze rozkręcali się na dobre i na 3 i pół minuty przed końcem kwarty osiągnęli dwucyfrowe prowadzenie. W obronie ograniczyli poczynania lidera Spójni Jalena Ray’a. Sytuacja wyglądała jeszcze lepiej po celnym rzucie zza łuku w wykonaniu Piotra Lisa. Wówczas na tablicy świetlnej widniał rezultat 20:7. Dobrze słyszana grupa kibiców z Inowrocławia miała okazje do świętowania. Niestety od tamtej pory nasi zawodnicy zgubili rytm w ofensywie, a rywale zaczęli niwelować straty. Ostatnia minuta to seria 6:0 i po pierwszej kwarcie było 13:20.
W premierowej akcji kolejnej części meczu Piotr Lis dał nadzieję na odparcie natarcia gospodarzy. Niestety Spójnia coraz mocniej dochodziła do głosu. Miejscowi zaczęli punktować i łatwiej dochodzili do dogodnych pozycji. Efektem tego był wynik 20:22 po 2 i pół minutach 2. kwarty. Naszą niemoc przełamał Szymon Sobiech, jednak licząc końcówkę 1. części meczu i początek drugiej gospodarze zaliczyli serię 13:4. W kolejnych akcjach doprowadzili do remisu 24:24. Na szczęście biało-niebiescy wrócili do tego, co sprawdziło się w pierwszej kwarcie, czyli granie pod kosz do Szymona Sobiecha lub Darrella Harrisa. Dzięki temu ponownie uzyskali czteropunktowe prowadzenie. Była to chwilowa poprawa sytuacji, bowiem Spójnia coraz bardziej rozpędzała się i ostatecznie po kolejnej serii punktowej wyszła na prowadzenie 33:31. W ostatniej sekundzie 1. połowy jeden rzut wolny wykorzystał Szymon Sobiech i na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 33:32.
Po przerwie nadal inicjatywa była po stronie gospodarzy, którzy zaczęli budować coraz większą przewagę. Po półtora minuty było 40:34. Po dobrym wejściu w kwartę Spójnia straciła swój impet, co pozwoliło Noteci nieco się zbliżyć. Różnica pomiędzy obiema ekipa oscylowała wokół pułapu 2-4 punktów. Mecz był w tym okresie wyrównany i trudno było przewidzieć, w którą stronę pójdzie wynik. Po upływie 5 minut kwarty szala nieco przechyliła się na korzyść ekipy ze Stargardu. Doprowadziła do rezultatu 49:42. Podopieczni trenera Krzysztofa Szubargi nie poddawali się i znaleźli sposób na zniwelowanie strat. Ostatnim akcentem tej części meczu była akcja 2+1 w wykonaniu Filipa Stryjewskiego. Po niej mieliśmy rezultat 52:52.
O wszystkim decydowała ostatnia kwarta. Niestety w niej zdecydowanie lepiej dysponowani byli gospodarze. Pierwsze posiadanie dało nadzieję na dobre wynik. Filip Stryjewski zdecydował się na trudny rzut zza łuku, który zakończył się powodzeniem. Noteć odzyskała prowadzenie. To były dobre złego początki. Później to Spójnia w pełni dyktowała warunki na parkiecie. Jeszcze po upływie niemal 3 minut odpowiedział Piotr Lis, ale rywale byli już rozpędzeni. Po serii 6:0 było 65:57. Jakby tego było mało rywale, którzy do tej pory nie radzili sobie za dobrze zza łuku, dołożyli dwa trafienia z dystansu z rzędu. Dzięki temu uzyskali dwucyfrową przewagę na 4 minuty przed końcem. Biało-niebiescy próbowali jeszcze powalczyć o zniwelowanie strat, ale rywale okazali się silniejsi i mecz zakończył się zwycięstwem Spójni 81:67.
Punktacja:
PGE Spójnia: Czerlonko 19, Gromovs 13, Kikowski 12, Wadowski 9, Mokros 8, Karolak 8, Ray 3, Szmit 3, Góralski 2, Rajewicz 2, Kopycki 2, Hensler 0
KSK Qemetica Noteć: Sobiech 21, Lis 14, Harris 12, Frye 8, Stryjewski 6, Mitrović 4, Rompa 2, Grzesiak 0, Ciesielski 0, Czujkowski 0, Trubacz 0, Styczeń 0
Red. Tomasz Mierzwa