Po przerwie świątecznej wracają emocje związane z rywalizacją w Pekao S.A. 1. Lidze. KSK Qemetica Noteć Inowrocław wybierze się do Wrocławia żeby rywalizować z WKK Active Hotel. Początek spotkania o godzinie 17.
Dla obu drużyn będzie to jeden z ostatnich meczów w tym sezonie. Zarówno Noteć jak i WKK są blisko strefy play-off, jednak wiele wskazuje, że nie będą w stanie realnie włączyć się do walki o „ósemkę”. Wrocławianie muszą liczyć na bardzo sprzyjający układ wyników.
Zespół z Dolnego Śląska zajmuje 10. miejsce w tabeli. W 30 meczach zgromadził na swoim koncie 43 punkty, czyli tylko jeden mniej niż Polonia Warszawa, która na ten moment jest w strefie play-off. W grze o ósemkę jest też Kotwica Port Morski Kołobrzeg. WKK legitymuje się bilansem 13 zwycięstw i 17 porażek. Ostatnie tygodnie nie przyniosły dobrych rezultatów dla naszych najbliższych rywali. Na 5 spotkań wygrali tylko jedno – z beniaminkiem z Leszna. Jeśli chodzi o mecze domowe to Wrocławianie zaliczyli 6 wygranych i 9 porażek. Pod względem dorobku zdobytego przed własną publicznością zajmują 15. miejsce.
Podobnie jak w poprzednim sezonie liderem drużyny z Wrocławia jest amerykański podkoszowy Bradley Waldow. 34-latek średnio notuje double double na mecz. Jest najlepiej punktującym i zbierającym zawodnikiem w zespole. Zdobywa 15,4 punktu i zbiera 10,5 zbiórki na spotkanie. Pod względem zbiórek jest drugim najlepszym koszykarzem w Pekao S.A. 1. lidze. Biorąc pod uwagę tylko piłki zbierane w ataku to tutaj Waldow jest najlepszy w rozgrywkach. O sile WKK stanowi także Jakub Galewski. 19-latek to czołowy asystent w lidze. Rozgrywający rozdał 142 ostatnie podania, co stanowi szósty najlepszy wynik na zapleczu Orlen Basket Ligi. Pod względem punktowym wrocławska drużyna jest bardzo wyrównana. Aż 5 zawodników średnio notuje dwucyfrową zdobycz. W środę po raz ostatni na parkiet wybiegnie Tomasz Ochońko. Doświadczony zawodnik wiele lat spędził parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej.
W poprzednim meczu górą był WKK, który triumfował 81:76. Ostatnia rywalizacja we Wrocławiu padła łupem Noteci. Biało-niebiescy wygrali 81:79. Wówczas liderem naszej drużyny był zdobywca 24 punktów James Washington.
Red. Tomasz Mierzwa