Wywiad z Szymonem Sobiechem!

1 miesiąc temu | 11.02.2025, 07:39
Wywiad z Szymonem Sobiechem!

W ostatnich tygodniach nasza drużyna przyniosła wiele różnych emocji. Od domowej porażki po zwycięstwo na trudnym terenie. Dzięki temu zajmuje 4. miejsce w tabeli. Duży wkład w świetną pozycję w Pekao S.A. 1. lidze ma Szymon Sobiech, który w rozmowie mówi o ostatnich tygodniach, swoich występach oraz ocenia pobyt w Inowrocławiu.


Ostatnie mecze to huśtawka nastrojów – porażka u siebie z HydroTruckiem, przegrana na wyjeździe z Muszynianką Sokołem Łańcut, ale także świetny wynik osiągnięty w Kołobrzegu. Jak ocenisz te ostatnie tygodnie w waszym wykonaniu?


Ostatnie tygodnie rzeczywiście były jak rollercoaster – przeżyliśmy zarówno trudne momenty, jak i chwile ogromnej satysfakcji. Mecze z HydroTruckiem i Muszynianką Sokołem Łańcut nie potoczyły się po naszej myśli, ale pokazaliśmy charakter, wyciągnęliśmy wnioski i udowodniliśmy swoją wartość w Kołobrzegu. Jestem ogromnie dumny z drużyny – z tego, jak walczymy, jak się wspieramy i jak reagujemy na trudne sytuacje. Z niecierpliwością czekam na kolejne spotkania, bo wierzę, że przed nami jeszcze wiele świetnych występów.

Wygrana w Kołobrzegu jak każda oznacza 2 punkty do tabeli, ale ile znaczy dla Was mentalnie?

Wygrana jest dla nas bardzo cenna, zwłaszcza że było to drugie zwycięstwo w sezonie z Kołobrzegiem. To nie tylko dwa punkty do tabeli, ale także ogromny zastrzyk pewności siebie i motywacji. Pokazaliśmy, że potrafimy rywalizować na wysokim poziomie, nawet po trudniejszych momentach. Taki mecz buduje nas mentalnie i utwierdza w przekonaniu, że idziemy w dobrym kierunku.

Początek tego roku możesz zaliczyć do udanych – 21 punktów przeciwko Politechnice Opolskiej czy 18 punktów przeciw ekipie z Pelplina, a w całym 2025 roku zdobywasz średnio 11 punktów na mecz. Jak Ty oceniasz swoje występy?

Jestem zadowolony ze swoich występów, ale jestem typem osoby, która zawsze oczekuje od siebie więcej. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie w kilku ważnych meczach, ale wiem, że stać mnie na jeszcze lepszą grę. Jednocześnie ogromnie doceniam wkład całego zespołu – bez dobrej współpracy, odpowiednich podań i wsparcia kolegów te liczby nie byłyby możliwe. Każdy mecz to dla mnie szansa na rozwój, dlatego staram się wyciągać wnioski i podnosić swój poziom z każdym kolejnym spotkaniem.

Coraz bliżej końca fazy zasadniczej. Obecnie Qemetica Noteć zajmuje 4. miejsce. Czy Twoim zdaniem nasz zespół znajdzie się w fazie play-off?

Podchodzimy do tego z pokorą, ale jednocześnie mamy pełne zaufanie do pracy, którą wykonujemy każdego dnia. Sezon jest wymagający, a każdy mecz ma ogromne znaczenie, dlatego koncentrujemy się na tym, by dawać z siebie maksimum i nie oglądać się za siebie. Wierzymy, że nasza determinacja i zaangażowanie zaprowadzą nas do upragnionego celu.

Wiele osób związanych z koszykówką mówiło już o atmosferze w inowrocławskiej hali. Jak Ty oceniasz to co dzieje się podczas meczów domowych?

Atmosfera w inowrocławskiej hali jest niesamowita i naprawdę dodaje nam skrzydeł. Nasi kibice wkładają mnóstwo serca i energii w każdy mecz, a ich wsparcie jest dla nas ogromnym impulsem do walki. Szczególnie imponują oprawy i sektorówki – to pokazuje, jak bardzo koszykówka w Inowrocławiu żyje i jak silna jest więź między drużyną a kibicami. Nie bez powodu mamy tak dobry bilans w meczach domowych – czujemy tę energię z trybun i chcemy się odwdzięczać dobrą grą. Naprawdę doceniamy trud i zaangażowanie naszych fanów, bo dzięki nim gra u siebie to coś wyjątkowego.

Mijają kolejne tygodnie, w których jesteś zawodnikiem Qemetica Noteci. Jak dotychczas oceniasz decyzję o transferze?

Jestem bardzo zadowolony z decyzji o dołączeniu do Qemetica Noteci. Od pierwszych dni poczułem, że trafiłem do świetnie zorganizowanego klubu, w którym panuje doskonała atmosfera. W szatni mamy fantastyczne relacje – to zespół pełen zaangażowania, w którym każdy wspiera się nawzajem. Do tego ogromnie doceniam profesjonalizm zarządu i sposób, w jaki klub jest prowadzony. Wszystko tutaj funkcjonuje na wysokim poziomie, co pozwala nam skupić się na grze i rozwoju. Cieszę się, że mogę być częścią tej drużyny i liczę na kolejne dobre chwile.

red. Tomasz Mierzwa

Udostępnij
 
7624760