Wielkie zwycięstwo Ciech Noteci!

9 miesięcy temu | 16.05.2023, 08:45
Wielkie zwycięstwo Ciech Noteci!

Biało-niebiescy wzięli udany rewanż i pokonali AWF AZS Mickiewicza Romusa 84:67. Podopieczni Huberta Mazura jako pierwsi w tym sezonie 2. ligi pokonali ekipę z Katowic. Dzięki temu rywalizacja trwa dalej. Niestety spotkanie z bardzo poważną kontuzją skończył Mikołaj Grod.

 

Wydarzenia związane z tym spotkaniem rozpoczęły się jeszcze na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Nasi kibice zorganizowali marsz ulicami miasta, a następnie już od pierwszych sekund przedmeczowej rozgrzewki głośno dopingowali. Hala Widowiskowo - Sportowa pękała w szwach. Wszyscy inowrocławscy fani oczekiwali zwycięstwa ich ulubieńców. Do naszego miasta przyjechali także sympatycy naszych przeciwników.

 

Rzucanie w drugim meczu rozpoczęli goście i to od razu od trafienia dystansowego. Szybko odpowiedział Mateusz Stańczuk i spotkanie zaczęło się na dobre. Od początku widać było dużą ruchliwość i nieustępliwość w obronie naszych zawodników. Właśnie dzięki dobrej defensywie pierwszą zdobycz w tym meczu zanotował Łukasz Bodych. Środkowy wyprowadził nas tym samym na pierwsze tego wieczora prowadzenie. Goście nie odpuszczali, jednak kolejne punkty nie przychodziły im łatwo. Nasi zawodnicy także miewali problem z wykończeniem akcji. Po 3 i pół minutach gry po celnych rzutach wolnych katowiczanie prowadzili 7:6. Jak się później okazało było to ich ostatnie prowadzenie. Nasza obrona nadal funkcjonowała bardzo dobrze - goście nie zdobyli punktów przez prawie 2 minuty. Niestety nasza skuteczność w ataku jeszcze nie była na odpowiednim poziomie. Z kolejnymi akcjami rozkręcał się Łukasz Bodych, który był bardzo dobrze dysponowany. Dzięki jego "trójce" na tablicy świetlnej widniał wynik 13:9. Po tym jak Aleksander Filipiak dorzucił kolejną zdobycz na konto Ciech Noteci trener naszych rywali poprosił o przerwę na żądanie. Po niej oba zespoły zaliczyły nieco gorszy okres w ofensywnie. Na półtorej minuty przed końcem pierwszej kwarty trybuny poderwał Mateusz Marciniak, który celnie rzucił z dystansu. Ostatecznie po pierwszej części starcia było 20:12.

 

Pierwszą naszą skuteczną akcję w ataku w drugiej kwarcie sfinalizował Mateusz Stańczuk. W kolejnych minutach szkoleniowiec AWF AZS-U Mickiewicza Romusa wymieniał kolejnych zawodników i dało to efekt, bowiem katowiczanie zbliżyli się na 5 "oczek". Zmusiło to trenera Huberta Mazura do wzięcia czasu. Po nim 5 punktów z rzędu zanotował Łukasz Bodych, dzięki którym ponownie odskoczyliśmy na bezpieczną przewagę. Niestety w kolejnym posiadaniu w ataku z piłką w ręce upadł Mikołaj Grod. Jak się okazało był to koniec zmagań dla naszego zawodnika. Załamany opuścił parkiet przy pomocy medyków. W tym momencie wynik zszedł na dalszy plan. Mikołaj wielokrotnie pokazywał na parkiecie swój charakter i waleczność i mamy nadzieję, że w tej sytuacji także to zaprezentuje. Trzymamy kciuki za powrót do zdrowia. Po takim wydarzeniu trudno było ponownie skupić się w pełni na meczu. W kolejnej ofensywnej akcji naszego zespołu wstrzelił się Remon Nelson i także trafił za 3. Dało to wynik 30:17, czyli największą różnicę pomiędzy obiema ekipami. Goście nie mogli skutecznie skończyć akcji przez prawie 3 minuty. Złą dla nich passę przełamał Łukasz Lewiński. Gdy już się odblokowali to poszli za ciosem i nieco zniwelowali straty. Odpowiedz ze strony Ciech Noteci przyszła zza łuku - celnie z dystansu trafiali Mateusz Marciniak i Remon Nelson. Biało - niebiescy nie zamierzali się zatrzymywać i na 2 minuty przed końcem pierwszej połowy prowadzili 42:26. Trener gości ponownie był zmuszony wziąć czas. Po niej dorzucili łącznie 3 punkty i po połowie drugiego meczu było 42:29.

 

Trzecia kwarta zaczęła się zdecydowanie lepiej dla katowiczan. Zaliczyli serię 7:0 i doprowadzili do wyniku 42:36. Dobrą passę gości przerwał Jakub Kondraciuk celnym rzutem za 3. Zawodnicy AWF AZS-u Mickiewicza Romusa nadal naciskali, ale biało-niebiescy cały czas odpowiadali na ich ofensywne akcje. Jedną z nich była „trójka” Mateusza Stańczuka, która poderwała kibiców w hali. Utrzymywała się nasza przewaga w okolicach 10 punktów. Po bardzo mocnym początku przyjezdni nie byli w stanie jeszcze bardziej zniwelować strat, a Ciech Noteć jeszcze bardziej odskoczyć. Po przechwycie Mateusza Stawiaka akcję zakończył Łukasz Bodych i spowodował, że trener gości wziął przerwę na żądanie. Po niej to inowrocławianie coraz bardziej przechylali szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po faulu niesportowym Karola Leszczyńskiego Jakub Kondraciuk łącznie zapisał na swoim koncie 4 punkty. Ostatecznie przed końcowymi 10 minutami prowadziliśmy 60:49.

 

Dzięki takiemu rezultatowi mogliśmy z optymizmem patrzeć na decydujące momenty tego meczu. Sytuacja była jeszcze lepsza już na początku 4. kwarty, ponieważ szybko zdobyliśmy kolejne 3 punkty. Goście próbowali jeszcze ratować wynik, ale coraz więcej wskazywało, że mecz numer 2 padnie łupem Ciech Noteci. Jeszcze lepiej było po tym jak Remon Nelson trafił za 3. Wówczas na tablicy świetlnej widniał wynik 68:52. Na trybunach kibice świętowali i nadal głośno dopingowali. Trener Łukasz Szczypka ponownie poprosił o przerwę na żądanie, jednak sytuacja jego zespołu była już coraz trudniejsza. Biało-niebiescy nie mieli zamiaru odpuszczać i jeszcze dokładali punkty.  Na mniej niż 5 i pół minuty przed końcem spotkania nasz zespół prowadził 73:52. Następnie kibice mogli poczuć się jak podczas meczu NBA lub konkursu wsadów. To wszystko za sprawą Mateusza Stawiaka. Najpierw bardzo efektownie wpakował piłkę wsadem nad przeciwnikiem, a następnie po świetnym podaniu Aleksandra Filipiaka zaliczył wsad. Było to bardzo efektowne. Katowiczanie jeszcze zaliczyli serię 7:0. Dzięki temu na tablicy świetlnej mieliśmy 79:66. Nie zmieniło to jednak faktu, że zwycięzcą została Ciech Noteć. Wynik końcowy to 84:67. Ten rezultat robi wrażenie, bowiem ekipa z Katowic dotąd nie przegrała choćby jednego meczu. Nasz zespół wykonał dużą pracę w obronie, czego efektem jest bardzo efektowna wygrana. Najlepszym punktującym po naszej stronie był Łukasz Bodych. Decydujące starcie już w środę w Katowicach.

 

Punktacja:

Ciech Noteć: Bodych 23, Nelson 13, Stańczuk 13, Stawiak 11, Kondraciuk 9, Marciniak 6, Filipiak 6, Grod 3, Fajfer 0

 

AWF AZS Mickiewicz Romus: Krzymiński 23, Kłaczek 12, Lewiński 10, Salamonik 8, Nowak 5, Leszczyński 4, Karpacz 2, Chudzik 2, Tobiasz 1, Mroczek 0, Wojciechowski 0, Adamus 0

red. Tomasz Mierzwa
Udostępnij